Była sobie raz Królewna, która była mała. Gdy tuliła swą metryczkę to głośno się śmiała. Kotek miauczy, mysz pisnęła, Królewna ziewnęła.
Przytuliła swą metryczkę i szybko usnęła. Przyszła mama kocyk wzięła, dziewczynkę przykryła. Dała buzi, przytuliła, pięknych snów życzyła...

sobota, 9 kwietnia 2016

Bartosz i Szymon

I chłopaki od czasu do czasu też się trafią :)


Pozdrawiam :)
A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz